Spis treści
Odpowiedzcie w ciągu tygodnia od otrzymania zaproszenia i zawsze tą drogą, o którą para prosiła. Potwierdzajcie wyłącznie za osoby wymienione na zaproszeniu, od razu podajcie dietę, a jeśli nie umiecie się jeszcze zadeklarować, powiedzcie, kiedy będziecie wiedzieć, zamiast milczeć.
Potwierdzenie obecności wygląda na formalność, a jest dokumentem logistycznym. Za każdym nazwiskiem stoi krzesło, talerzyk, winietka i stawka od osoby, którą para płaci niezależnie od tego, czy przyjdziecie.
Ten tekst mówi, kiedy odpowiedzieć, jak czytać zaproszenie, co zrobić z osobą towarzyszącą, którą albo dostaliście, albo nie, i które sytuacje wymagają zdania, a nie odhaczenia: „może”, późna zmiana, dieta, dziecko. Jedna uwaga na start: w Polsce karta RSVP do odesłania pocztą wciąż jest wyjątkiem. Zaproszenia wręcza się często osobiście, a odpowiada telefonem albo wiadomością — i to jest w porządku, dopóki odpowiedź naprawdę pada.
1. Kiedy odpowiedzieć
W ciągu tygodnia to standard i jest łatwo osiągalny, bo prawie każdy od razu wie, czy zamierza jechać.
| Sytuacja | Co zrobić |
|---|---|
| Wiecie, że jedziecie | Odpowiedzcie w tym samym tygodniu, nie czekajcie do terminu |
| Wiecie, że nie dacie rady | Odpowiedzcie od razu i powiedzcie to wprost |
| Czekacie na urlop albo opiekę nad dzieckiem | Odpowiedzcie datą, do której będziecie wiedzieć |
| Dostaliście zapowiedź terminu, zaproszenia jeszcze nie ma | Nic. Zapowiedź terminu nie wymaga odpowiedzi |
| Termin minął, a wy zapomnieliście | Odpowiedzcie teraz, przeproście jednym zdaniem i nie tłumaczcie się długo |
Powodem pośpiechu nie jest grzeczność sama w sobie. Pary budują listę gości warstwami, a odmowa, która przychodzi wcześnie, pozwala zaprosić kogoś innego w porę. Odmowa cztery dni przed terminem zamienia drugie zaproszenie w zaproszenie oczywiste — i wszyscy to widzą.
W Polsce zaproszenia wręcza się zwykle na dwa do trzech miesięcy przed weselem, a termin potwierdzenia wypada cztery do sześciu tygodni przed. Cokolwiek wyślecie w ostatnich dwóch tygodniach przed tym terminem, jest z punktu widzenia sali już spóźnione, nawet jeśli formalnie mieści się w czasie.
I jeszcze jedno: jeśli zaproszenie zostało wręczone osobiście i powiedzieliście przy tej okazji „jasne, będziemy”, to nie jest potwierdzenie. Dopiszcie to samo w wiadomości. Ustne deklaracje na imieninach u cioci to dokładnie te, które znikają.
Para nie czeka na waszą decyzję. Czeka na liczbę, a każdy milczący gość trzyma cały plan otwarty.
2. Odpowiadajcie tak, jak prosili
Użyjcie kanału podanego w zaproszeniu. Para, która założyła formularz, a dostaje dziewięć SMS-ów, musi przepisać dziewięć SMS-ów — i właśnie tam gubią się nazwiska.
Numer telefonu na zaproszeniu. Najczęstszy wariant w Polsce. Napiszcie wiadomość pełnym zdaniem i wymieńcie wszystkie osoby, które przyjdą. Odpowiedź „będziemy” z numeru, którego para nie ma zapisanego, jest małą zagadką do rozwiązania później.
Formularz internetowy. Wypełnijcie za jednym razem, łącznie z polami nieobowiązkowymi. Pola o dietach i propozycje piosenek są tam dlatego, że ktoś potrzebuje odpowiedzi.
Drukowana karta odpowiedzi. Rzadkość w Polsce, ale się zdarza przy weselach z gośćmi z zagranicy. Wypełnijcie każdą linijkę, wpiszcie imiona osób przychodzących, a nie nazwę domu, zaznaczcie wyraźnie i odeślijcie. Jeśli była zaadresowana koperta ze znaczkiem, użyjcie jej.
Nie podano nic. Odpowiedzcie osobie, która wręczyła zaproszenie, na piśmie, żeby był ślad.
Tam, gdzie para założyła stronę ślubną, jest to prawie zawsze kanał, którego chce, i zwykle zbiera przy okazji odpowiedzi o dietach i noclegach, co oszczędza obu stronom późniejszej wymiany wiadomości.
3. Kto właściwie jest zaproszony
Imiona na kopercie i w treści zaproszenia to jest lista gości. To najczęstsze źródło tarcia i prawie zawsze wynika ze złego odczytania, a nie z afrontu. Polskie formuły są dość precyzyjne, jeśli się je zna.
- Dwa imiona, bez dopisku. Zaproszone są dwie osoby. Nie wasze dzieci i nie nowy partner, jeśli nie jest wymieniony z imienia.
- „…z osobą towarzyszącą”. Możecie przyprowadzić jedną dorosłą osobę. Podajcie w odpowiedzi jej imię i nazwisko, żeby dało się wydrukować winietkę.
- „Państwa Kowalskich z Rodziną”. Cały dom, dzieci włącznie.
- Wasze imiona, dzieci nie wymienione. Wesele jest bez dzieci. To nie jest przeoczenie i nie wymaga sprawdzania.
- Zaproszenie tylko na ślub, bez wesela. W Polsce zupełnie normalna i wcale nie obraźliwa forma: sala ma tyle miejsc, ile ma, kościół nie ma limitu. Przyjdźcie na ceremonię, złóżcie życzenia i nie pojawiajcie się potem na sali.
Jeśli nie jesteście pewni, zapytajcie raz, wprost, i przyjmijcie odpowiedź. Co nie działa, to potwierdzenie za trzy osoby, gdy zaproszone były dwie, i pozostawienie parze roli tej, która was poprawi. To przerzuca niewygodną rozmowę na ludzi, którzy już za ten dzień płacą.
A jeśli dostaliście osobę towarzyszącą, której nie potrzebujecie, powiedzcie o tym. Zwrócone miejsce to odzyskane krzesło, a pary doceniają to znacznie bardziej, niż okazują.
Powiązane artykuły
4. Co napisać
Krótko jest poprawnie. Dwa zdania na karcie, trzy w wiadomości.
Potwierdzenie: „Będziemy z przyjemnością. To Anna i Tomek, Tomek jest wegetarianinem. Dziękujemy, że o nas pomyśleliście.” Nic więcej nie jest potrzebne.
Odmowa: powód krótko albo wcale. „Bardzo nam przykro, nie damy rady, będziemy o was myśleć.” Wyjaśnienie na trzy akapity zaprasza do negocjacji, której nikt nie chce.
Jeszcze nie wiadomo: podajcie datę. „Próbujemy przesunąć wyjazd służbowy, będziemy wiedzieć do dziesiątego. Czy to zdąży?” To jest odpowiedź użyteczna; milczenie nie jest.
Fakty praktyczne podajcie razem z odpowiedzią, a nie później. Dieta, alergia, potrzeba dostępności, wiek dziecka, jeśli dzieci są zaproszone, i to, czy potrzebujecie noclegu — to wszystko rzeczy, które para inaczej musi wyciągać z każdego osobno. Wysłanie ich w jednej wiadomości oszczędza czterech wymian.
Dwóch rzeczy nie wpisuje się w odpowiedź: prośby o przyprowadzenie kogoś, kto nie był zaproszony, oraz komentarza do daty, miejsca albo kosztu dojazdu.
5. Zmiana odpowiedzi
Okoliczności się zmieniają i pary o tym wiedzą. Liczy się szybkość i uczciwość wiadomości.
Z „tak” na „nie”. Powiedzcie w chwili, gdy wiecie, wiadomością albo telefonem, a nie przez osoby trzecie. Przeproście raz. Jeśli to ostatnie dwa tygodnie, para prawie na pewno płaci za wasz talerzyk tak czy inaczej, i wielu gości mimo wszystko przekazuje kopertę — to gest życzliwości, a nie obowiązek.
Z „nie” na „tak”. Zapytajcie, zamiast ogłaszać. „Okazuje się, że jednak jesteśmy wolni — czy jest jeszcze miejsce?” Plan stołów i liczba porcji zamykają się wcześniej, niż ludziom się wydaje, zwykle dwa, trzy tygodnie przed, i odpowiedź może naprawdę brzmieć „nie”.
Zmiana osoby towarzyszącej. Podajcie nowe imię i nazwisko, gdy tylko je macie, bo winietki drukuje się z tej listy.
Choroba w dniu wesela to jedyny przypadek, w którym wiadomość o siódmej rano jest nie tylko dopuszczalna, ale konieczna. Dwa puste miejsca przy stole na osiem osób są widoczne; dwa puste miejsca, o których kuchnia wiedziała od ósmej, nie są.
I na koniec uprzejmość, która nic nie kosztuje: jeśli potwierdziliście i byliście, wiadomość w kolejnym tygodniu, że to był dobry dzień, jest warta więcej niż większość kartek. Pary spędzają nad tym rok i potem nie słyszą prawie nic.
Odpowiedzcie w ciągu tygodnia, tą drogą, o którą proszono, za osoby wymienione w zaproszeniu, i dołączcie od razu dietę. Jeśli nie umiecie zdecydować, podajcie datę zamiast milczenia. Reszta należy do pary. A jeśli zaproszenie kieruje was na stronę, użyjcie jej, bo to tam wasza odpowiedź naprawdę zostanie policzona.
Planujesz ślub swoich marzeń?
Stwórz własną stronę weselną w kilka minut – z funkcją RSVP, galerią zdjęć i nie tylko.