Wycinanie serca z prześcieradła — skąd się to wzięło?

Wycinanie serca z prześcieradła — skąd się to wzięło?

8 min czytania

Para wycina wspólnie serce z rozpiętego prześcieradła, każde swoimi nożyczkami, a potem jedno przenosi drugie przez powstały otwór. Trwa to około dziesięciu minut, jest cichsze od przecinania pnia i wcale nie wszędzie w Niemczech znane. Znaczy dwie rzeczy naraz: pierwsze wspólne zadanie i przejście przez próg.

Planujesz ślub swoich marzeń?

Stwórz własną stronę weselną w kilka minut – z funkcją RSVP, galerią zdjęć i nie tylko.

Stwórz stronę weselną teraz

Obok przecinania pnia jest to najbardziej rozpoznawalny niemiecki zwyczaj na moment tuż po ceremonii. Wymaga mniej siły, mniej hałasu i mniej miejsca, więc udaje się tam, gdzie piła byłaby nie na miejscu — na dziedzińcu, w sali, na trawie.

Dla polskiego gościa pierwsza połowa tego obrazu jest zupełnie obca, a druga zaskakująco swojska. Przenoszenie przez otwór to ten sam gest co przeniesienie panny młodej przez próg, które u nas wraca po latach nieobecności. Rozcinanie prześcieradła nożyczkami nie ma natomiast polskiego odpowiednika w ogóle.

Poniżej: jak to przebiega, co w tej symbolice da się obronić, a co jest dopisane później, i co z tego wynika dla patrzących oraz dla pary, która rozważa włączenie tego do swojego dnia.

1. Jak to przebiega

Przebieg jest niemal identyczny wszędzie tam, gdzie zwyczaj w ogóle występuje.

  1. Przygotowanie. Dwie osoby rozpinają prześcieradło między słupkami, tyczkami albo drzewami. Serce jest na nim wcześniej narysowane pisakiem do tkanin albo naszyte.
  2. Wycinanie. Para tnie wzdłuż linii, każde ze swojej strony, od dołu do góry, aż cięcia spotkają się na szczycie.
  3. Przenoszenie. Jedno przenosi drugie przez powstały otwór. Najczęściej pan młody pannę młodą, ale odwrotnie albo razem, za rękę, jest równie zwyczajne.
  4. Koniec. Brawa, zdjęcia, ktoś zbiera prześcieradło.

Całość zajmuje od pięciu do dziesięciu minut i odbywa się zwykle bezpośrednio po ceremonii, rzadziej przy powitaniu na sali albo przed południem, po urzędzie stanu cywilnego.

O tym, co widać na zdjęciach, rozstrzyga miejsce zawieszenia. Gdy goście stoją półkolem za prześcieradłem, na zdjęciach są plecy; gdy stoją z boku, przez otwór widać obie twarze. Jedno spojrzenie przez aparat przed rozpięciem oszczędza tej drugiej wersji.

Jest w tym zwyczaju rys, który odróżnia go od innych zabaw weselnych: nie potrzebuje kibicowania. Dwoje ludzi tnie w skupieniu wzdłuż linii, a goście patrzą, nic nie robiąc. Dlatego sprawdza się też na bardzo małych weselach, gdzie głośna zabawa byłaby krępująca.

Dwoje ludzi, prześcieradło i otwór wycięty własnymi rękami — ten obraz nie potrzebuje objaśnienia.

2. Co to ma znaczyć — i co da się obronić

Wykładnia ma dwie części i tylko jedna z nich jest solidna.

Wspólne cięcie oznacza pierwsze zadanie wykonane razem: dwie nożyczki, jedna linia, wynik, który wychodzi tylko wtedy, gdy oboje pracują równo. Ten sam pomysł co przy przecinaniu pnia, tylko w cichszym materiale.

Przenoszenie przez otwór podejmuje motyw znacznie starszy i znacznie szerszy — przejście przez próg do nowego życia, obecne jako obraz w wielu kulturach. Tę połowę polski czytelnik rozpoznaje od razu: przeniesienie panny młodej przez próg było u nas przez dekady rzadkie, a dziś wraca. Nie jest to ten sam zwyczaj i nic nie wskazuje, żeby jeden wziął się z drugiego — to ten sam gest w innym rekwizycie. W polskiej wersji próg jest prawdziwy: to drzwi domu albo mieszkania, do którego para wraca po weselu, a nie otwór w tkaninie rozpięty przed kościołem. Różni się rekwizyt i pora dnia, nie sens.

Opowieść, którą słyszy się najczęściej — że prześcieradło symbolizuje przeszkody życia, przecinane wspólnie — brzmi dobrze, ale jest przypisaniem późniejszym. Kto ją lubi, może jej używać; kto traktuje rzecz jako zabawę, ma tyle samo racji.

Wieku zwyczaju nie da się poważnie ustalić. W zbiorach zabaw weselnych pojawia się późno i najprawdopodobniej jest młodszy, niż sugerują opowieści — podobnie jak przecinanie pnia wyrósł z codzienności i rozszedł się przez sąsiedztwo oraz naśladowanie.

2. Co to ma znaczyć — i co da się obronić — Wycinanie serca z prześcieradła — skąd się to wzięło?

3. Gdzie ten zwyczaj jest żywy

Zasięg jest tu ważniejszy niż zwykle, bo zwyczaj bywa przedstawiany jako ogólnoniemiecki, a nie jest.

Występuje regionalnie i na wielu niemieckich weselach nie pojawia się wcale, bez wrażenia, że czegoś brakuje. Najczęściej towarzyszy przecinaniu pnia i żyje tam, gdzie tamten zwyczaj jest zakorzeniony, ale bywa też wybierany zamiast niego — właśnie dlatego, że jest łatwiejszy.

Różnice, które o tym wyborze rozstrzygają:

  • Nie wymaga siły, więc nikt się przy nim nie kompromituje.
  • Nie ma narzędzia, przy którym trzeba trzymać dzieci dwa metry dalej.
  • Jest cichy i ciasny, więc mieści się na dziedzińcu, na trawniku i w środku budynku.
  • Zostawia mniej bałaganu niż trociny, co bywa jedynym argumentem, jaki interesuje parafię.

Zostaje też pamiątka, bardziej użyteczna niż plaster drewna. Część par daje gościom podpisać prześcieradło, zanim je rozepnie — z zabawy robi się wtedy jednocześnie księga gości, a z pociętej tkaniny obrus, poszewka albo obraz w ramie.

4. Rola gościa: tu wolno pomóc

Podobnie jak przy pniu, od patrzących nie oczekuje się niczego. Różnica polega na tym, że tutaj pomoc jest mile widziana, a czasem wprost potrzebna.

  • Trzymanie prześcieradła. Dwie osoby, które trzymają tkaninę i podążają za nożyczkami, sprawdzają się lepiej niż sztywne zawieszenie. Zbyt mocno napięte prześcieradło łatwiej się rwie, zbyt luźne strzępi linię.
  • Dzieci. Mają tu naturalne zajęcie: trzymać brzeg, zbierać ścinki, przejść potem przez otwór na własnych nogach. Nożyczki zostają jednak w rękach dorosłych, choćby to była tylko tkanina.
  • Ustawienie. Z boku, nie za prześcieradłem, z tego samego powodu co przy pniu.
  • Zebranie tkaniny. Ktoś musi ją zabrać. Zostawione przed kościołem prześcieradło leży tam, dopóki nie znajdzie go kościelny — a miało być pamiątką.

I znowu ta sama różnica, co przy każdym niemieckim zwyczaju z tego kwadransa: nie ma tu życzeń ani kopert. Gratuluje się krótko i z pustymi rękami, a prezenty czekają na osobnym stole na sali.

4. Rola gościa: tu wolno pomóc — Wycinanie serca z prześcieradła — skąd się to wzięło?

5. Warianty i to, co warto uzgodnić

Zwyczaj łatwo dopasować, nie tracąc jego działania.

  1. Przejście za rękę zamiast przenoszenia. W wielu regionach jest to i tak forma podstawowa, a odpada przy niej jedyne realne ryzyko: podniesienie drugiej osoby bez przygotowania, w garniturze i przy publiczności.
  2. Dwa serca: małe dla dzieci, duże dla pary.
  3. Podpisane prześcieradło: goście podpisują je przed rozpięciem, a potem trafia w ramę albo zostaje przeszyte na narzutę.
  4. Pomalowane prześcieradło: kwiaty, imiona, data. Dzieci robią to chętnie dzień wcześniej.
  5. Pominięcie: szpaler z brawami i droga na powitalny kieliszek działają bez żadnej zabawy.

O tym, czy rzecz idzie gładko, rozstrzyga materiał. Sprawdza się cienkie, wyprane prześcieradło bawełniane bez gumki, nie mniejsze niż 150 na 200 centymetrów; serce narysowane na wysokość osiemdziesięciu do stu centymetrów, bo mniejszy otwór po prostu nie przepuszcza człowieka; dwie ostre nożyczki gospodarcze zamiast nożyczek do paznokci; i jedno małe nacięcie w punkcie startu, bez którego napiętej tkaniny nie da się zacząć ciąć. Prześcieradło z dzianiny albo z gumką rozciąga się pod ostrzem zamiast ciąć — to najczęstszy powód, dla którego całość się wlecze.

Jeśli planujecie kilka zwyczajów naraz — pień, serce, rzucanie bukietem — warto je ograniczyć. Dwa punkty po ceremonii wystarczą; trzy zaczynają przypominać program obowiązkowy, zwłaszcza gdy goście stoją. A jeśli w rodzinie są ludzie, którzy tego zwyczaju nie znają, jedno zdanie wyjaśnienia przed rozpoczęciem zmienia konsternację w moment. Zapisane razem z resztą planu, choćby na stronie ślubnej, oszczędza świadkom szukania nożyczek w poranek ślubu.

Wycinanie serca jest cichym i niedrogim zwyczajem, który przy właściwej tkaninie i jednym nacięciu udaje się zawsze, a przejście za rękę zamiast przenoszenia nie odbiera mu nic. Jeśli widzicie to pierwszy raz jako goście, druga połowa obrazu jest wam znajoma — próg przenosi się i u nas, obcy jest tylko materiał. Głośniejszą wersją tego samego pomysłu jest przecinanie pnia.

Planujesz ślub swoich marzeń?

Stwórz własną stronę weselną w kilka minut – z funkcją RSVP, galerią zdjęć i nie tylko.