Darmowe narzędzie

Policzcie budżet wesela: liczba gości wchodzi, suma wychodzi

Większość budżetów nie rozsypuje się na sumie, tylko na pytaniu, ile naprawdę kosztuje jeden gość więcej. Ten kalkulator odpowiada na jedno i drugie — bez rejestracji, bez adresu e-mail i bez tego, by którakolwiek z waszych liczb opuściła tę przeglądarkę.

Bez rejestracji Liczy w przeglądarce Wynik w trakcie pisania
Kalkulator

Wasze liczby

Wpiszcie liczbę gości i nadpiszcie każdą linię, gdy tylko dostaniecie konkretną ofertę. Każda pozycja ma dwa pola: ile kosztuje niezależnie od liczby gości i ile dokłada każdy kolejny gość.

Kwota w zł
Wszyscy, którzy jedzą i piją — dzieci wliczone.
Rezerwa na to, co ostatecznie wyjdzie drożej niż w ofercie.
Sala i wynajem Wynajem sali, media, sprzątanie końcowe. Razem 4 000 zł
Jedzenie i napoje Talerzyk i napoje, liczone od osoby. Razem 32 000 zł
Fotograf i wideo Stawka za dzień, niezależna od liczby gości. Razem 4 800 zł
Papeteria Save the date, zaproszenia, menu i winietki, znaczki. Razem 2 110 zł
Obrączki Obrączki, grawer, późniejsze poprawki rozmiaru. Razem 3 600 zł
Stroje Suknia i garnitur, buty, fryzura, makijaż — dla was obojga. Razem 5 200 zł
Muzyka DJ albo zespół, nagłośnienie, w razie potrzeby opłata ZAiKS. Razem 4 200 zł
Dekoracje i kwiaty Bukiet i butonierki na stałe, dekoracja stołów od gościa. Razem 3 900 zł
Suma częściowa 59 810 zł
Zapas (10 %) 5 981 zł

Co z tego wychodzi

Razem 65 791 zł
Na gościa 822,39 zł Suma podzielona przez liczbę gości — obrączki, stroje i fotograf rozłożone na wszystkie głowy.
Jeden gość więcej kosztuje 497,20 zł Wszystko, co zależy od liczby gości, plus zapas. Liczba, przy której listę gości da się omówić bez kłótni.
Część zależna od gości 60 % Tyle waszego budżetu idzie za listą. Reszta jest przesądzona, zanim wpłynie pierwsze potwierdzenie.

Wpisane kwoty to zgrubne punkty odniesienia dla Polski i wyraźnie nie statystyka: nie pochodzą z żadnego badania i nie opisują żadnej średniej. Są po to, żeby kalkulator nie zaczynał od zera. Zastąpcie każdą liczbę pierwszą prawdziwą ofertą — wtedy z szacunku robi się budżet.

Mechanika

Jak rozkłada się budżet wesela w Polsce

Budżet wesela dzieli się na dwie połowy, które zachowują się zupełnie inaczej. Jedna zależy od liczby gości: jedzenie, napoje, papeteria, dekoracja stołów, a na końcu także wielkość sali, której na to potrzebujecie. Druga kosztuje tyle samo, czy przyjdzie trzydzieści osób, czy sto trzydzieści — obrączki, wasze stroje, fotograf, zespół, opłaty za ceremonię. Kto wrzuci obie połowy do jednego worka, dostanie liczbę, na podstawie której nie da się podjąć żadnej decyzji.

Właśnie na tym wykładają się procenty. „Trzydzieści procent na salę” brzmi jak reguła, ale nie mówi wam, co się stanie, gdy skreślicie dziesięć nazwisk — a to jest pytanie, które naprawdę leży na stole. Dlatego to narzędzie liczy dwiema liczbami na pozycję zamiast udziałem: kwotą stałą i kwotą na gościa. Wychodzi z tego jedyna wielkość, przy której listę gości da się omówić bez awantury — ile kosztuje jedno zaproszenie.

Przy wartościach początkowych powyżej za liczbą gości idzie około sześćdziesiąt procent budżetu — w Polsce więcej niż w większości krajów, bo talerzyk niesie całe wesele. Dziesięciu gości mniej nie oszczędza więc dziesięciu procent sumy, tylko wyraźnie więcej niż w innych krajach; reszta jest przesądzona, zanim wpłynie pierwsze potwierdzenie. Odwrotnie znaczy to jednak, że na pozycjach stałych oszczędza się szybciej, bo wystarczy jedna decyzja. Fotograf, który obsługuje ceremonię i godzinę po niej zamiast szesnastu godzin, to jedna rozmowa z jedną osobą. Odwołanie dwudziestu gości to dwadzieścia.

O kolejności decyduje sala. Sala i termin pociągają za sobą prawie wszystko inne: ustalają, ile osób w ogóle się zmieści, czy możecie przywieźć własny catering, czy własny alkohol jest dozwolony i do której może grać muzyka. Kto liczy pełny budżet przed tą decyzją, liczy go potem drugi raz.

Luki

Pozycje, których regularnie brakuje

Budżety rzadko pękają na pozycji, o której dyskutowano najdłużej. Pękają na wielu drobnych, których nie ma w żadnej ofercie — bo nie należą do niczyjej oferty. Wpiszcie je teraz zgrubną liczbą, lepiej niż trzy tygodnie wcześniej prawdziwą.

Opłaty i dokumenty

Urząd Stanu Cywilnego, ślub poza urzędem, odpisy aktu, a do tego ślub kościelny lub humanistyczny.

Napiwki i podziękowania

Obsługa, kierowcy, świadkowie, wszyscy, którzy przepracowali dla was cały dzień.

Dojazd usługodawców

Kilometrówka i nocleg są w drobnym druku, nie w cenie pakietu — i liczą się dla każdego osobno.

Alkohol poza pakietem

Powitanie, korkowe za przywieziony alkohol i ostatnia trzecia część nocy, której żaden pakiet nie obejmuje.

Tort

U wielu usługodawców nie wchodzi w cenę menu, a czasem dochodzi jeszcze opłata za krojenie lub podanie.

Próby

Próbna fryzura i makijaż, poprawki krawieckie, czyszczenie sukni i garnituru po weselu.

Dojazdy i pokoje

Transport dla gości, wasz własny pokój w noc poślubną, samochód na ten dzień.

Sprzątanie

Sprzątanie końcowe, demontaż dekoracji, zwrot wypożyczonej zastawy i mebli — zwykle następnego ranka i rzadko za darmo.

Zaliczki i terminy

Nie więcej pieniędzy, tylko wcześniej. Kto przegapi terminy, nie ma problemu z budżetem, tylko z kalendarzem.

Odkryte karty

Jak liczy ten kalkulator

Każda pozycja ma dwa pola. Kwota na gościa jest mnożona przez waszą liczbę gości, kwota stała dochodzi bez zmian, wszystko się sumuje, doliczany jest zapas, a na końcu suma dzieli się przez liczbę gości. Nic więcej się nie dzieje — każdą linię da się sprawdzić na kalkulatorze.

Wasze liczby zostają tutaj Liczy się wyłącznie w waszej przeglądarce. Nie ma formularza, który się wysyła, nie ma rejestracji, nie ma pytania o e-mail i nie ma zapisu. To, co wpiszecie, nie opuszcza tego okna i znika, gdy zamkniecie kartę — zapiszcie więc wynik, zanim klikniecie dalej.
Punkty odniesienia, nie statystyka Wpisane kwoty nie pochodzą z żadnego badania i nie roszczą sobie prawa do średniej. To punkt wyjścia dla Polski, który zastępujecie pierwszą prawdziwą ofertą.
Częste pytania

Pytania o kalkulator

Nie. Żadnego konta, żadnego adresu e-mail, żadnej płatności. Strona liczy od razu i w całości, także przy dwudziestej wizycie i bez żadnej rewanżu.

Nie. Całe obliczenie działa w waszej przeglądarce, nic nie idzie na serwer i nic nie jest przechowywane. Zamkniecie kartę i wpisy znikają — zachowajcie wynik, jeśli długo dopracowywaliście pola.

Z żadnego badania. To zgrubne punkty odniesienia dla Polski, żeby kalkulator nie zaczynał od zera, i dla waszego regionu prawdopodobnie nie pasują — w dużym mieście talerzyk potrafi być dwa razy droższy niż na wsi. Gdy tylko macie prawdziwą ofertę, wchodzi ona na miejsce punktu odniesienia.

To wasza decyzja; wstępnie ustawione jest dziesięć procent. To nie jest przestrzeń na dodatkowe życzenia, tylko na rachunki wyższe niż oferta: sprzątanie końcowe, nadgodziny, ostatnia beczka, dojazd, o którym nikt nie pomyślał.

Nie, i to celowo. Drugi dzień ma własną liczbę gości i własną stawkę od osoby, więc policzcie go osobno — najprościej drugi raz w tym kalkulatorze, z mniejszą listą. Wpisanie go do pierwszego dnia zaciera dokładnie tę liczbę, dla której to narzędzie istnieje: koszt jednego zaproszenia.

W tabeli jest to, ile gość kosztuje w tej jednej pozycji. W wyniku jest to, ile kosztuje gość średnio, gdy obrączki, stroje i fotografa rozłoży się na wszystkie głowy. Pierwsza liczba służy do negocjacji, druga do umiejscowienia się.
Do poczytania

Więcej o pieniądzach

Trzy artykuły z magazynu, które zaczynają tam, gdzie kalkulator kończy.

Gdy kwota jest ustalona, brakuje jeszcze dat. Nasze drugie narzędzie liczy wstecz od Waszej daty ślubu, kiedy najpóźniej musi zapaść każda decyzja: Policz harmonogram wstecz

Z liczby robi się lista gości

Gdy suma jest ustalona, wszystko dalsze wisi na liście: kogo zapraszacie, kto potwierdzi, kto naprawdę usiądzie przy stole. Dokładnie tam możecie iść dalej — ze stroną ślubną, na której goście odpowiadają sami.

Załóż stronę ślubną za darmo

Założenie i zaprojektowanie nic nie kosztuje. Wysyłka zaproszeń i zbieranie odpowiedzi należą do pakietu.