Jak zwracać się do gości w zaproszeniu?

Jak zwracać się do gości w zaproszeniu?

8 min czytania

Wpiszcie na zaproszeniu dokładnie te osoby, które zapraszacie: wymienione imiona znaczą te osoby, „z Dziećmi” obejmuje całą rodzinę. Tytułów używajcie tylko wtedy, gdy reszta zaproszenia jest oficjalna, nigdy nie zgadujcie tytułu, którego nie jesteście pewni, i nigdy nie sklejajcie dwóch różnych nazwisk w jedno.

Planujesz ślub swoich marzeń?

Stwórz własną stronę weselną w kilka minut – z funkcją RSVP, galerią zdjęć i nie tylko.

Stwórz stronę weselną teraz

To, jak podpiszecie zaproszenie, jest najbardziej wiążącym zdaniem w całej kopercie. Karta mówi, kiedy i gdzie; wpisane nazwisko mówi, kto. Jeśli stoi tam „Państwo Kowalscy z Dziećmi”, za zaproszone uważają się cztery osoby. Jeśli stoi „Anna Kowalska i Jan Nowak”, dwie.

To czyni z adresowania kwestię jasności, a nie savoir-vivre'u — choć cały niepokój siedzi właśnie po stronie savoir-vivre'u. Dochodzi do tego rzecz, której nie ma w żadnym angielskim poradniku: w Polsce nazwisko trzeba odmienić, a formy liczby mnogiej nazwisk to najczęstsze źródło literówek na całym stosie.

Ten tekst daje tabelę formuł na typowe przypadki, a potem przechodzi przez te, które wymagają namysłu: osoby towarzyszące, dzieci, tytuły, księża i goście, u których od czasu ostatniego kontaktu coś się zmieniło.

1. Sz. P., Państwo albo samo imię

Rozstrzygnijcie raz, czy wasze zaproszenia używają zwrotów oficjalnych, i zastosujcie to do całej listy. Stos, w którym połowa kart mówi „Szanowni Państwo Anna i Jan Kowalscy”, a połowa „Ania i Janek”, czyta się jak niekonsekwencja, a nie jak swoboda.

Zwroty oficjalne pasują do zaproszenia uroczystego — ślub kościelny, starsza część rodziny, wesele z dużą liczbą osób, których nie znacie osobiście. Bez nich zaproszenie brzmi współcześnie i odrobinę cieplej, i przy weselu w gronie rówieśników jest to dziś wybór naturalniejszy.

Jeśli zostajecie przy formie oficjalnej, konwencja jest prosta. Sz. P. to skrót od „Szanowna Pani”, „Szanowny Pan” albo „Szanowni Państwo” i działa jako uniwersalna, drukowana główka, którą uzupełniacie ręcznie. Państwo obejmuje parę. Pani nie mówi nic o stanie cywilnym i jest bezpieczne zawsze — „Panna” zniknęło z języka i użyte dziś brzmi jak komentarz.

Tytuły zawodowe stoją przed formą grzecznościową i mają pierwszeństwo: „Szanowna Pani Doktor Anna Kowalska”, „Szanowny Pan Profesor”. Przy księdzu obowiązuje osobna formuła — „Czcigodny Ksiądz Proboszcz” albo „Przewielebny Ksiądz”, a proboszcza parafii, w której bierzecie ślub, zaprasza się osobno, nawet jeśli udziela wam sakramentu. Gdy tytuł ma jedna osoba z pary, a druga nie, wypiszcie oboje osobno, zamiast próbować to połączyć.

I zasada, która oszczędza więcej kłopotu niż wszystkie pozostałe: w razie wątpliwości opuśćcie tytuł, zamiast go zgadywać. Zaproszenie z samym imieniem i nazwiskiem nie urazi nikogo. Zaproszenie z tytułem nietrafionym — owszem, i akurat to ludzie pamiętają.

Kto zapraszacie, mówi wpisane nazwisko, a nie treść zaproszenia. Wszyscy czytają je w ten sposób, niezależnie od tego, co mieliście na myśli.

2. Typowe przypadki

Te formuły pokrywają zdecydowaną większość każdej listy gości.

GośćOficjalnieWspółcześnie
Małżeństwo o wspólnym nazwiskuSzanowni Państwo Anna i Jan KowalscyAnia i Janek Kowalscy
Małżeństwo o różnych nazwiskachSzanowna Pani Anna Wójcik, Szanowny Pan Jan KowalskiAnia Wójcik i Janek Kowalski
Para bez ślubu, mieszkająca razemSzanowni Państwo Anna Wójcik i Jan KowalskiAnia i Janek
Rodzina z zaproszonymi dziećmiSzanowni Państwo Kowalscy z DziećmiKowalscy — Ania, Janek, Zosia i Antek
Osoba z osobą towarzyszącąSzanowna Pani Anna Wójcik z Osobą TowarzyszącąAnia z osobą towarzyszącą
Osoba zapraszana samaSzanowna Pani Anna WójcikAnia
Gość z tytułem zawodowymSzanowna Pani Doktor Anna Wójcik, Szanowny Pan Jan Kowalskidr Ania Wójcik i Janek Kowalski
Dwie osoby, obie zaproszone osobnoSzanowna Pani Anna Wójcik, Szanowna Pani Lena ZielińskaAnia i Lena

Nad jednym wierszem warto się zatrzymać. „Państwo Kowalscy z Dziećmi” jest ciepłe i wygodne, i obejmuje każde dziecko w domu — czyli albo dokładnie to, czego chcecie, albo dokładnie to, czego nie. Jeśli zdecydowaliście, że dzieci na weselu nie będzie, nie używajcie tej formy nigdy.

Nigdy też nie sklejajcie dwóch nazwisk w jedno. „Państwo Wójcik-Kowalscy” jest poprawne wyłącznie wtedy, gdy naprawdę tak się nazywają. Przy dwóch nazwiskach wypiszcie oba w całości, a jako pierwszą podajcie osobę, z którą jesteście bliżej.

2. Typowe przypadki — Jak zwracać się do gości w zaproszeniu?

3. Odmiana nazwiska, czyli polski problem

Tu wykłada się najwięcej par, i to na czymś, czego angielskie poradniki w ogóle nie znają: nazwisko w zaproszeniu trzeba odmienić, a liczba mnoga nazwiska rządzi się własnymi regułami.

Nazwiska przymiotnikowe, zakończone na -ski, -cki, -dzki, w liczbie mnogiej dają Państwo Kowalscy, Nowaccy, Zawadzcy. Nazwiska rzeczownikowe zakończone spółgłoską — Państwo Nowakowie, Wójcikowie, Kwiatkowie. Zakończone na -o zwykle też: Państwo Kościuszkowie. A nazwiska zakończone na -a, jak Zaremba czy Bańka, mają formę Państwo Zarembowie — i to właśnie tam pojawia się najwięcej pomyłek.

Nazwisk obcych i tych zakończonych nietypowo lepiej nie odmieniać na siłę. Zamiast wymyślać liczbę mnogą, napiszcie „Szanowni Państwo Anna i Marc Dubois” — imiona załatwiają całą pracę, którą miała wykonać końcówka.

Osobno: jeśli nie odmieniacie nazwiska w ogóle, w zdaniu robi się błąd. „Zapraszamy Państwo Kowalskich” jest poprawne; „Zapraszamy Państwo Kowalscy” już nie. Drukowana główka „Sz. P.” istnieje między innymi po to, żeby ten problem obejść — po niej wpisujecie mianownik i nikt nie musi niczego odmieniać.

Sprawdźcie też pisownię samych imion. Zosia, Zośka i Zofia to trzy różne decyzje o tym, jak blisko jesteście, i akurat tę różnicę wszyscy wyłapują. Jeśli macie wątpliwość, użyjcie formy, którą ta osoba podpisuje własne wiadomości.

4. Sytuacje wymagające uwagi

Rozwiedzeni albo żyjący osobno rodzice. Każde z nich dostaje własne zaproszenie, pod własnym adresem, nawet jeśli oboje będą na weselu. Jedno wspólne zaproszenie dla osób po rozstaniu czyta się jako stanowisko, niezależnie od tego, czy chcieliście je zająć.

Osoby owdowiałe. Zapraszajcie pod ich własnym imieniem i nazwiskiem. Dawny zwyczaj utrzymywał w zwrocie imię zmarłego małżonka; dziś jest rzadki i bywa bolesny. Jeśli nie wiecie, czy osoba towarzysząca byłaby mile widziana, zaproponujcie ją — nie trzeba z niej skorzystać.

Nowi partnerzy, których nie poznaliście. Zapytajcie o imię, zamiast pisać „z osobą towarzyszącą”. Dwuminutowa wiadomość czyta się jako uważność, a imię na zaproszeniu sprawia, że ktoś czuje się zaproszony, a nie dopuszczony.

Goście, którzy w tym roku zmienili nazwisko. Śluby, rozwody i powroty do nazwiska panieńskiego dzieją się między ułożeniem listy a wypisywaniem zaproszeń. Sprawdźcie każdego, o kim wiecie, że coś się u niego zmieniło.

Pary jednopłciowe. Nie ma tu odziedziczonej kolejności, co jest drobną zaletą: wybierzcie jedną — alfabetycznie albo najpierw osoba, którą znacie lepiej — i trzymajcie się jej na całej liście.

Zaproszenie wysyłane pocztą, a nie wręczane. Sprawdźcie nazwisko na domofonie i skrzynce, a przy mieszkaniu podnajmowanym dopiszcie linijkę „u Kowalskich” nad ulicą. Idealnie zaadresowane zaproszenie do nazwiska, którego nie ma na skrzynce, to wciąż zaproszenie niedoręczone.

4. Sytuacje wymagające uwagi — Jak zwracać się do gości w zaproszeniu?

5. Wręczanie osobiste i dopisek ręką

W Polsce spora część zaproszeń nie jedzie pocztą, tylko jest wręczana. Do dziadków, chrzestnych i najbliższej rodziny wysłanie zaproszenia bywa odczytane jako brak szacunku — a to zmienia całą logikę adresowania: koperta często nie ma żadnego adresu, tylko wpisane imiona, bo trafia z ręki do ręki.

Wynikają z tego dwie rzeczy. Po pierwsze, nazwisko wpisane w środku musi być tym miejscem, które mówi, kto jest zaproszony, bo koperty w ogóle może nie być. Po drugie, wręczenie samo w sobie jest zaproszeniem: to, co powiecie przy stole u ciotki, waży tyle samo co wydrukowana karta, więc od razu rozstrzygnijcie na głos kwestię dzieci i osoby towarzyszącej.

Zaproszenia wysyłane pocztą muszą tę pracę wykonać samym tekstem — i właśnie dlatego formuły z części drugiej mają znaczenie. Albo wpisujecie precyzyjnie, kogo zapraszacie, albo dokładacie zdanie na wkładce, ale nie zostawiajcie tego domysłom.

Dopisek ręką to drugi sposób, żeby drukowana karta stała się osobista, i to w nim mieści się ciepło. „Aniu, bez Ciebie to nie byłoby to samo.” Najwyżej dwa zdania, napisane po odbiorze kart, a nie przed — na wypadek gdyby coś trzeba było przedrukować.

Podzielcie listę między siebie: każde z was pisze do osób, które zna lepiej. Jest szybciej, brzmi prawdziwiej, a podpisać powinniście się mimo to oboje. Zapiszcie przy tym, kto został wpisany jak — trzy tygodnie później, przy dodruku dziesięciu sztuk, nikt tego nie będzie pamiętał.

Jedna konsekwentna decyzja o zwrotach, wpisane dokładnie te osoby, które zapraszacie, dzieci wymienione albo wyraźnie wyłączone, poprawnie odmienione nazwisko i jedno zdanie ręką — na tym adresowanie jest załatwione. Następny krok to wasza lista gości: dopiszcie w niej kolumnę z dokładnym brzmieniem wpisu, zanim wypiszecie pierwsze zaproszenie.

Wszystko wokół ślubu

Zaproszenia i teksty

Znajdźcie odpowiednie słowa do Waszych zaproszeń.

Jako gość weselny

Napiszcie osobiste życzenia i wybierzcie trafiony prezent.

Rocznice ślubu

Poznajcie nazwy rocznic, zwyczaje i pomysły na świętowanie.

Planujesz ślub swoich marzeń?

Stwórz własną stronę weselną w kilka minut – z funkcją RSVP, galerią zdjęć i nie tylko.