Spis treści
Lista tradycyjna zaczyna się od papierowej, bawełnianej i skórzanej, przechodzi przez drewnianą na pięć lat i cynową na dziesięć, a potem trafia do srebrnych godów na dwadzieścia pięć lat, perłowej na trzydzieści, rubinowej na czterdzieści, złotych godów na pięćdziesiąt i diamentowych na sześćdziesiąt.
Prawie każdy zna srebrne gody, złote gody i rubinową, i prawie nikt nie wie, co przypada na czwarty rok. To dlatego, że tylko garstka tych nazw ma realny obieg; resztę dopisano później, żeby uzupełnić tabelę.
Ten tekst podaje pełną listę tradycyjną, tłumaczy, skąd się wzięła i dlaczego istnieje druga, nowoczesna, oraz opisuje rocznice, które niosą coś więcej niż nazwę — w tym polski Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, o który trzeba wystąpić samemu.
1. Skąd wzięła się ta lista
Starsze rocznice są naprawdę stare. Srebro na dwadzieścia pięć lat i złoto na pięćdziesiąt obchodzono w Europie Środkowej, w tym na ziemiach polskich, na długo przed dziewiętnastym wiekiem — żonie wręczano wieniec ze srebra albo ze złota, i stąd polskie słowo „gody”, którego do dziś używa się właściwie tylko przy tych dwóch rocznicach oraz przy diamentowej.
Wszystko pomiędzy pojawiło się znacznie później. Listy przypisujące materiał każdemu z pierwszych piętnastu lat powstają pod koniec dziewiętnastego wieku, a wersja, którą dziś rozpoznaje większość ludzi, została w dużej mierze ustalona przez listę opublikowaną w 1937 roku w Stanach Zjednoczonych przez stowarzyszenie jubilerów.
To pochodzenie tłumaczy dwie rzeczy. Tłumaczy, dlaczego wczesne lata używają materiałów tanich, a późne kamieni szlachetnych — to struktura sprzedażowa, a nie symbolika. I tłumaczy, dlaczego istnieją wersje konkurencyjne: w ciągu kilku dekad opublikowano kilka list handlowych i żadna nigdy nie stała się obowiązująca.
Uczciwe podsumowanie brzmi więc tak: niewielka część tych nazw jest tradycyjna w jakimkolwiek sensownym znaczeniu, a reszta jest umowna. Nie czyni ich to bezużytecznymi, ale oznacza, że nikt tu niczego nie robi źle.
Tylko jakieś sześć z tych nazw było kiedykolwiek w prawdziwym użyciu. Pozostałe sześćdziesiąt napisano po to, żeby zapełnić tabelę.
2. Lista tradycyjna, rok po roku
Poniżej wersja używana w Polsce. Tam, gdzie krążą dwie nazwy, podajemy obie.
| Rok | Tradycyjnie | Rok | Tradycyjnie |
|---|---|---|---|
| 1 | Papierowa | 13 | Koronkowa |
| 2 | Bawełniana | 14 | Z kości słoniowej |
| 3 | Skórzana | 15 | Kryształowa, albo szklana |
| 4 | Kwiatowa, albo lniana | 20 | Porcelanowa |
| 5 | Drewniana | 25 | Srebrna, czyli srebrne gody |
| 6 | Cukrowa, albo żelazna | 30 | Perłowa |
| 7 | Wełniana, albo miedziana | 35 | Koralowa |
| 8 | Blaszana, albo brązowa | 40 | Rubinowa |
| 9 | Gliniana, albo wiklinowa | 45 | Szafirowa |
| 10 | Cynowa, albo aluminiowa | 50 | Złota, czyli złote gody |
| 11 | Stalowa | 55 | Szmaragdowa |
| 12 | Jedwabna | 60 | Diamentowa |
Powyżej sześćdziesięciu lat lista się przerzedza, a wersje rozjeżdżają mocno. Sześćdziesiąt pięć to zwykle żelazna, siedemdziesiąt kamienna (w listach anglojęzycznych platynowa), a siedemdziesiąt pięć brylantowa. Jeśli dwie listy się nie zgadzają, obie odpowiedzi są do obrony.
Czternasty rok, „z kości słoniowej”, jest tym, który warto po prostu zaktualizować. Handel kością słoniową jest zakazany albo mocno ograniczony niemal wszędzie, a rozsądne zamienniki to cokolwiek rzeźbionego, cokolwiek w kolorze kości albo po prostu inny prezent.
3. Lista nowoczesna i po co istnieje
Druga lista, opisywana zwykle jako nowoczesna, powstała w dwudziestym wieku i biegnie równolegle do tradycyjnej. Zamienia materiały na kategorie przedmiotów: zegary na pierwszy rok, porcelanę na drugi, kryształ albo szkło na trzeci, sprzęt do domu na czwarty, sztućce na piąty i tak dalej aż do biżuterii.
Istnieje z powodu wprost handlowego: papieru i bawełny nie da się sprzedać z żadną marżą, a zegarów i sprzętu do domu owszem. Czy to komuś przeszkadza, jest kwestią gustu.
W praktyce większość ludzi używa wersji mieszanej. Nazwa tradycyjna służy do nazwania rocznicy, bo „srebrne gody” i „rubinowa” to jest to, co ludzie naprawdę mówią, a prezent jest taki, jaki pasuje. Materiał staje się podpowiedzią, a nie instrukcją.
Istnieją też listy kwiatowe i kamieni, znów w większości nowoczesne, przypisujące każdemu rokowi kwiat i kamień. Goździki na pierwszy, róże na piętnasty, żółte róże na pięćdziesiąty. Przydają się głównie komuś, kto kupuje kwiaty i chce mieć powód, żeby wybrać jedne zamiast drugich.
Przy kwiatach warto pamiętać o polskiej regule, która nie ma nic wspólnego z rocznicami, a wszystko z bukietem: w prezencie daje się u nas nieparzystą liczbę kwiatów, bo parzysta jest wiązanką pogrzebową. Kwiaciarnie o tym wiedzą, ale zamawiając przez internet warto sprawdzić samemu.
Powiązane artykuły
4. Rocznice, które niosą coś więcej
Kilka lat obchodzi się poza samą nazwą, a przy jednym z nich w Polsce przysługuje realne odznaczenie.
- Dwadzieścia pięć, srebrne gody. Pierwsza rocznica, na którą ludzie zwykle robią przyjęcie.
- Czterdzieści, rubinowa. Szeroko obchodzona, a nazwa jest w powszechnym użyciu.
- Pięćdziesiąt, złote gody. Ta największa, i często okazja do zjazdu rodziny na skalę małego wesela.
- Sześćdziesiąt, diamentowa. Nazwa mocno utrwalona, a w wielu parafiach łączona z jubileuszowym błogosławieństwem.
Przy złotych godach w Polsce jest coś, o czym warto wiedzieć wcześniej: Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, nadawany przez Prezydenta Rzeczypospolitej parom obchodzącym pięćdziesiątą rocznicę ślubu. Nie przychodzi sam. Wniosek składa się w urzędzie stanu cywilnego właściwym dla miejsca zamieszkania, USC przekazuje go dalej przez wojewodę, a od złożenia do wręczenia mija zwykle kilka miesięcy. Wręczenie odbywa się na uroczystości organizowanej przez urząd, często zbiorowo dla kilku par. Dokładne wymagane dokumenty i terminy potrafią się różnić między urzędami, więc jedno pytanie w waszym USC oszczędza całą resztę zgadywania — i lepiej zadać je pół roku wcześniej niż miesiąc.
Tradycje religijne dokładają własne znaczniki. Wiele parafii oferuje na okrągłą rocznicę jubileuszowe błogosławieństwo albo odnowienie przysięgi małżeńskiej, a msza w intencji pary na złote gody jest w Polsce prośbą zupełnie zwyczajną.
Jeśli organizujecie coś na pięćdziesiątą albo sześćdziesiątą rocznicę, praktyka jest ta sama co przy weselu, tylko w mniejszej skali: dostępne miejsce, krótki program, rozsadzenie pozwalające się słyszeć i wczesne zakończenie. Słowa do kartki albo krótkiego toastu znajdziecie wśród życzeń na rocznicę ślubu.
5. Jak używać tej listy, nie dając się jej rządzić
Nazwy przydają się najbardziej jako podpowiedź wtedy, gdy skończyły się pomysły — czyli mniej więcej w siódmym roku.
Trzy sposoby, w jakie ludzie naprawdę z nich korzystają:
- Dosłownie, jako motyw. Papier na pierwszy rok zamienia się w bilety, książkę, grafikę albo oprawioną kopię czegoś. Drewno na piąty w mebel albo w drzewo.
- Luźno, jako kolor albo materiał. Rubinowa staje się czymkolwiek czerwonym zamiast prawdziwym rubinem, co przy czterdziestym roku ma znaczenie.
- Wcale. Co robi większość par, a lista i tak przeżywa.
Dwa nawyki są warte więcej niż jakakolwiek lista prezentów. Powtarzajcie coś zamiast kupować: ta sama restauracja, ten sam spacer, to samo zdjęcie robione co roku w tym samym miejscu. I zapisujcie; kartka zachowana co roku układa się w jedyny zapis małżeństwa, jaki większość par kiedykolwiek będzie mieć.
Przy pierwszej rocznicy papier ma zresztą oczywiste i naprawdę dobre zastosowanie. Zdjęcia z wesela zwykle wciąż leżą na dysku, a wydrukowany album jest tą wersją, która przeżyje zmianę telefonu. To samo dotyczy wszystkiego, co zebraliście na stronie ślubnej — warto to wyeksportować, zamiast zakładać, że za dziesięć lat wciąż tam będzie.
I ostatnia uwaga praktyczna o późnych rocznicach. Po pięćdziesiątce coraz częściej dotyczą one osób, którym trudno podróżować, a prezent znaczy wtedy znacznie mniej niż odwiedziny. Cokolwiek lista mówi, z czego zrobiony jest ten rok, odpowiedzią na tym etapie jest zwykle czas.
Srebrne gody, złote gody, rubinowa i diamentowa to nazwy w prawdziwym użyciu; reszta to konwencje z list handlowych i nikt nimi nie jest związany. Traktujcie materiał jako podpowiedź, a nie regułę. A jeśli zbliżacie się do pięćdziesiątej rocznicy, pamiętajcie, że Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie trzeba zgłosić w USC — sam nie przyjdzie.
Planujesz ślub swoich marzeń?
Stwórz własną stronę weselną w kilka minut – z funkcją RSVP, galerią zdjęć i nie tylko.